„2008 rok nosi astralne wpływy Wodnego Szczura. Na Wschodzie zwany jest Rokiem Szczura w Spichlerzu. Oznacza to, że w tym roku będziemy bardziej zainteresowani pracą i bogaceniem się, niż rodzinnymi i osobistymi sprawami. Rok sprzyja sprawom kariery, a na świecie przemianom gospodarczym i poprawie koniunktury.”

Wróżby, przepowiednie, tarot, horoskopy. Wraz z Nowym Rokiem z ekranów telewizorów, stron gazet i internetu zachęcającym głosem wabią nas Wróżka Wiktoria, wiedźma Aleksandra, Aleksiej – mistrz tarota. Wystarczy zadzwonić, wysłać maila, smsa albo odwiedzić siedzibę „znającego przyszłość”. I po co to wszystko? Żeby wiedzieć co nas spotka, na czym skupić się w najbliższych miesiącach, kiedy przyjdzie wygrana w toto lotka, kiedy spotkamy miłość, a może, że czas przygotowywać się na jakieś nieszczęście. Dla mniej wymagających, i niekoniecznie pragnących wydać ostatnie pieniądze na pogadanki przy czarodziejskiej kuli, zawsze zostają serwisy internetowe. A tam… do wyboru do koloru: horoskop partnerski, numerologia (oczyści twoją aurę i napełni cię siłą), sexhoroskop, horoskop celtycki i dla zmotoryzowanych i… wiele, wiele, wiele innych. Cóż, gdyby nie było popytu, nie byłoby podaży. Może i rzeczywiście coś w tym tkwi, coś prawdziwego, a może to kwestia tego, że lubimy wierzyć, może to daje nadzieję, a może chcemy, żeby nasz los nie leżał tylko i wyłącznie w naszych rękach. Z pewnością plusem wróżb jest to, że należą do dziedziny spraw weryfikowalnych, ponieważ albo się sprawdzają albo nie.

Życzę Wam udanej sesji (bo ona nadeszła), przyjemnych ferii (w końcu nadejdą) i przyjemności z czytania Pre-textu (jak zawsze).

Pozdrawiam ciepło

Redaktor Naczelna Monika Rosa

[Pokaż komentarze | Dodaj komentarz]