Witajcie!

Mój kalendarz twierdzi już od jakiegoś czasu, że nastał grudzień. Sklepy przyozdobione w girlandy, bombki i choinki, Mikołaje na ulicach i plakatach reklamowych a aura, jak na złość październikowo-listopadowa. Za dwa tygodnie święta i choć nie jestem zwolenniczką śniegu i mrozu to jednak życzyłabym sobie białego puchu na drzewach, trawnikach, gdy będę ubierać choinkę. Wokół cała masa narzekań na komercjalizację świąt, przesyt nimi (choć jeszcze nie nadeszły) i przesadę, ale ja osobiście czekam na nie z utęsknieniem. Po pierwsze w końcu upragniony odpoczynek, po drugie dobre jedzono, po trzecie prezenty i w reszcie, last but not least, ta wyśmiewana czasami świąteczna atmosfera. Rodzinne ciepło, radość niespodzianki, chwila oddechu i czas przeznaczony dla najbliższych, szczypta beztroski. I na to czekam najbardziej. Brzmi patetycznie? Trudno!

Z okazji zbliżających się wielkimi krokami Świąt życzę Wam w imieniu całej redakcji Pre-textu dużo radości, miłości. Niezależnie od tego, czy te święta są dla Was ważne czy nie odpocznijcie i zbierzcie siły na Nowy Rok, poszalejcie na Sylwestra.

Z serdecznymi pozdrowieniami

Redaktor Naczelna Monika Rosa

[Pokaż komentarze | Dodaj komentarz]