Witam wszystkich serdecznie!

Oto nowy numer Pre-textu, który możecie czytać w „nowej” już Polsce. Za nami sporo zawirowań politycznych, masa emocji, mrożące krew w żyłach minuty, kwadranse, a w końcu godziny oczekiwania na wyniki wyborów (pomijam fakt, że większość z nas znała je już przed godziną 20). I wreszcie! Albo wielka ulga, albo ogromny zawód. Nie ukrywam, że dla mnie zdecydowanie to pierwsze. Czas odsapnąć, czas na lekturę. Zwłaszcza, że pogoda sprzyja docenieniu domowego zacisza i ciepła. Wszak nadeszła jesień. Nie całkiem złota, jakby to wynikało z polskiej tradycji, za to z pewnością deszczowa, przebiegle dybiąca na nasze zdrowie. W Pre-texcie jak zawsze wszystkiego po trochu, czyli dla każdego coś miłego.

Przed Nami kilka dni wolnego – 1 i 11 listopada (choć ten drugi wypada w niedziele) i związane z nimi godziny rektorskie. Te dwa dni będą wolne nie tylko od uczelni, ale także od zakupów. Już żadne okropne centrum handlowe, ani wiejski sklepik nie zmuszą nas do wydawania pieniędzy i marnotrawienia naszego cennego czasu! Dobrze, że państwo umie o nas zadbać, dobrze, że wie czego tak naprawdę nam potrzeba…ale od czego jest Internet! Handlu on-line zdaje się jeszcze nie zabroniono.

Po raz kolejny ponowię apel do Was – naszych czytelników. Piszcie do nas, piszcie do gazety, komentujcie artykuły, rozsyłajcie linki do Pre-textu znajomym. My po prostu chcemy zapewnić Wam rozrywkę!

Pozdrawiam Was serdecznie, uważajcie na zdrowie i ubierajcie się ciepło. Wirusy nie śpią!

Redaktor Naczelna Monika Rosa

[Pokaż komentarze | Dodaj komentarz]