nr 1 (22) styczeń 2008
Okres oczekiwania dobiegł końca. 16 marca fani Formuły 1 po raz kolejny otrzymają dawkę adrenaliny. Wyścig o GP Australii rozpocznie kolejny sezon wyścigów. Zimowe przygotowania zespoły mają już za sobą, a kiedy piszę ten tekst do końca zbliżają się międzysezonowe testy, w których sprawdzane są tegoroczne bolidy.
Jakie atrakcje przyniesie sezon 2008? Po pierwsze będzie składał się z osiemnastu eliminacji - o jeden wyścig więcej niż rok temu. W kalendarzu pojawią się także nowe tory, a rozegranie na nich GP z pewnością można uznać za historyczne. GP Europy do niedawna organizowane na Nurburgringu, w obliczu organizowania w Niemczech tylko jednego wyścigu (w tym roku będzie do Hockenheim), przeniesione zostało do Walencji. Ciekawostką jest to, że kierowcy nie będą ścigali się po doskonale sobie znanym torze, na którym często odbywają się testy F1. Władze miasta w porozumieniu z FIA wyznaczyły specjalną trasę przejazdu bolidów przez miasto, tworząc tym samym zupełnie nowy tor! Będzie to kolejny, po GP Monako wyścig w pełni uliczny. Licząca ponad 5 kilometrów trasa, podobnie jak tor w słynnym Księstwie przemierza dzielnicę portową (ciekawostką jest tu przejazd mostem), a za jego ostateczny kształt odpowiedzialny jest niemiecki architekt Herman Tilke, posiadający ogromne doświadczenie w projektowaniu torów wyścigowych.
Organizacja drugiego wyścigu w Hiszpani, jest ukłonem w stronę hiszpańskich fanów, którzy od czasu sukcesów Fernando Alonso stali się wielkimi miłośnikami F1. Taki sam zabieg FIA zastosowała w obliczu wzrostu popularności GP w Niemczech, po sukcesach Michaela Schumachera. Organizatorzy wyścigu przewidują, że GP Europy w Walencji zobaczy około 100 000 osób. To ogromne wyzwanie, szczególnie zwarzywszy na fakt, że infrastruktura wyścigowa ingeruje w życie dużego miasta.
Drugi nowy wyścig odbędzie się w Singapurze. Będzie on przełomowy, głównie ze względu na rozegranie rywalizacji... w nocy. Pierwszy raz w historii F1 kierowcy będą ścigali się przy sztucznym oświetleniu. Wytyczenie trasy i organizacja odpowiedniej dla tego celu technologii nie była zadaniem łatwym. Zadanie to powierzono włoskiej firmie Valerio Maioli, która opracowała system w skład ktorego wchodzi 1500 projektorów świetlnych o wysokości 10 metrów, podobnych do tych używanych na stadionach. System będzie zasilany przez 12 podwójnych generatorów (na wypadek awarii jednego, drugi przejmuje jego rolę). Projektory będą dawały światło o nasileniu 3 tysięcy luxów (takie światło mogłoby zostać wykorzystane na 4 stadionach piłkarskich). Trasa zawiera głównie zakręty pod kątem prostym. Prowadzi w pobliiżu najbardziej znanych zabudowań miasta, co ciekawe przewidziany jest także przejazd specjalnym tunelem wytyczonym pod jedną z trybun i podobnie jak w Walencji przejazd mostem. Decyzja o rozegraniu nocnego wyścigu wiąże się z chęcia dorównania do światowych standardów. Amerykańskie serie wyścigowe Champ Car World Series, czy NASCAR od dłuższego czasu, z powodzeniem organizują wyścigi nocne. W przypadku Formuły 1 wyzwanie jest jednak dużo trudniejsze, głownie ze względu na bardziej skąplikowany kształt obiektu, po którym ścigają się bolidy. Wyścigi nocne CCWS i NASCAR organizowane są na torach owalnych, bardziej przypominających stadiony.
Najważniejsze zmiany dotyczące kierowców i zespołów dotyczą czołówki. Fernando Alonso, po ciężkim i pełnym kontrowersji sezonie odszedł z McLarena. Oficjalne źródła podają, że stało się to "za porozumieniem stron". Nikt nie ukrywa jednak, że decydujący wpływ na taki obrót sprawy miał konflikt Hiszpana z Lewisem Hamiltonem. Hiszpana pod swoje skrzydła przyjął ponownie, jego mentor Flavio Briatore, szef zespołu Renault z którym Fernando odnosił największe sukcesy. Z kolei McLaren przyjął na wolny fotel Heikki Kovalainena, obiecującego Fina, który zeszły sezon spędził w... Renault. Ciekawe będzie zobaczyć jak talent młodego zawodnika poradzi sobie w zderzeniu z twardą rzeczywistością pracy w zespole Rona Dennisa - czyli w starciu z talentem... i ogromnym poparciem dla Hamiltona.
Afera szpiegowska, czyli oskarżenia zespołu McLaren o wykradnięcie specyfikacji technicznej Ferrari, zakończyła się dla brytyjskiego zespołu nałożeniem kary finansowej i dyskwalifikacją w mistrzostwach konstruktorów. Oznacza to, że srebrne samochody z Woking startować będą w wyścigach z najniższymi numerami. Wiąże się to także z umiejscowieniem boksów zespołu wśród drużyn, które najgorzej poradziły sobie w sezonie 2007 - garaże te są gorzej wyposażone i uniemożliwiają obserwowanie konkurentów z czołówki. Jeżeli oficjalna prośba zespołu o przydzielenie innych garaży nie zostanie uwzględniona, to może mieć to znaczący wpływ na przebieg kilku pierwszych wyścigów sezonu.
Alonso przechodząc do Renault miał świadomość, że nie jest to już zespół, który opuścił w roku 2006. Zimowe testy nie były do końca pomyślne, a Hiszpan wskazywał na liczne elementy nowego bolidu, które wymagają usprawnienia. W jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził nawet, że nie spodziewa się aby w tym roku jego zespół mógł walczyć o miejsca na podium. Dwukrotny mistrz świata stwierdził, że zdawał sobie sprawę z tego, że wraca do drużyny, która ma około 2 sekund straty do czołówki na jednym okrążeniu. W tym sezonie będzie musiał po raz kolejny stawić czoła debiutantowi – tym razem będzie to zeszłoroczny tester Renault, Nelsinho Piquet jr. (syn mistrza świata F1 z 1981, 1983 i 1987 roku – Nelsona Piqueta) Jednocześnie większość ekspertów potwierdza doskonałą dyspozycję Ferrari, które osiągało świetne wyniki w trakcie testów. Włoski zespół pozostaje głównym faworytem na rok 2008
BMW wprowadziło liczne zmiany związane z aerodynamiką swojego bolidu. Wiele z nich widoczne jest na pierwszy rzut oka. Najbardziej zwraca uwagę przednia część bolidu: kształ przedniego skrzydła, oraz nowatorskie przednie skrzydełka na nosie oraz elementy aerodynamiczne z boku bolidu. Cała konstrukcja F1.08 wydaje się bardzo skomplikowana i jednocześnie zwarta.
W sezonie 2008 kierowcy nie będą już korzystali z kontrolii trakcji. Wiaże się z tym wzrost zużycia opon i większy wpływ zawodników na zachowanie się samochodu w zakrętach, przy operowaniu pedałem gazu. Wprowadzono także przepis o konieczności używania jednej skrzyni biegów przez cztery wyścigi pod rząd.
GP Australii - pierwszy wyścig sezonu. Wydarzenie niezwykle ważne, bo jest rzeczywistym sprawdzianem przedsezonowych przygotowań. W Melbourne okaże się kto najlepiej wykorzystał przerwę zimową. Trzeba pamiętać także o tym, że pierwszy wyścig sezonu stanowi pewnego rodzaju wróżbę. Ten kto wygra pierwszy wyścig ma ogromne szansę stać się najlepszym w perspektywie całego sezon. Massa? Raikkonen? A może Hamilton pokaże, że to on powinien być najlepszy rok temu? Kovalainen, Alonso, Kubica, a może inni... Czego należy sobie życzyć? Najważniejsze, aby ten sezon był równie ciekawy jak poprzedni!
Radosław Aksamit
[Pokaż komentarze | Dodaj komentarz]