nr 1 (22) styczeń 2008
Historia mediów jest długa jak historia ludzkości. Malunki w jaskiniach, gliniane tabliczki, węzełki, piktogramy, pismo alfabetyczne, druk, potem fotografia, film, radio i telewizja, oraz najbliższy współczesności – internet. To kolejne epoki mediów, następujące po sobie fazy w rozwoju komunikowania się. Każde medium, samo w sobie przechodziło szereg zmian, ulepszeń. Aby usprawnić jego funkcjonowanie, poszerzyć możliwości, czy zwielokrotnić zastosowania, szukano nowych metod, technologii. Media ewoluowały, łączyły się lub separowały, przechodziły metamorfozy, aby jak najlepiej służyć ludziom. Szczególnie ciekawą opowieść o pewnym wyjątkowym medium, postanowiło przedstawić Muzeum Śląskie. Wystawa „Magia dawnej fotografii” to prezentacja części fotograficznej kolekcji, którą od wielu lat tworzy Muzeum. Historyczne zbiory pozwalają zaobserwować jak na przestrzeni lat zmieniała się sztuka fotograficzna, jakie podejmowała tematy i jakie wykorzystywała techniki.
Przechadzając się po salach muzeum, wypełnionych do granic możliwości przez najróżniejsze fotografie, przenosimy się do początków sztuki „rysowania światłem”. Na początku znajdujemy się w świecie XIX – wiecznych fotograficznych portretów – cudownie komponowanych, „malujących” postaci przy użyciu aparatu. Oglądamy fotografie kobiet w ujmujących pozach, w romantycznie zaaranżowanych atelier. Na pytanie będące jednocześnie swoistym tytułem tej części wystawy - „Czy fotograf był artystą czy rzemieślnikiem?” bez zastanowienia odpowiadamy – artystą. Kolejny fragment ekspozycji stawia przed fotografią inne zadanie – ma ona być świadkiem historii. Tu znajdujemy szereg zdjęć przedstawiających żołnierzy różnych wojsk (głównie austriackich i pruskich). Wśród grupowych, poważnych fotografii żołnierzy w sztywnych pozach znajdujemy także wesołe zdjęcie wojskowego z psem, który pozuje, jakby doskonale wiedział, że jest właśnie uwieczniany. Kolejne części wystawy oddają aparat amatorom i entuzjastom – fotografia staje się narzędziem rejestrowania własnego otoczenia, „zapisywania” rzeczywistości. Obserwujemy tutaj zdjęcia ulic, domów i budynków, ale także fotografie z podróży, pełniące rolę pamiętnika. W dalszych działach ekspozycji widzimy jak aparat stał się nieodłącznym elementem ludzkiego życia – towarzyszem i rejestratorem najważniejszych wydarzeń w ludzkim życiu. Ściany muzeum wypełniają się fotografiami z chrzcin, komunii, ślubów i wesel. Ze zdjęć spozierają na nas małe bobasy w towarzystwie swych zabawek, czy młode pary umieszczane w ramkach wraz z weselnymi wiankami. Fotografia znalazła swoje miejsce w domach, szybko stała się ważnym członkiem rodziny. Zaczęła pełnić także inne zadanie – popularność zyskały bowiem pocztówki fotograficzne – szczególnie popularne w czasie I wojny światowej. Tego rodzaju pocztówki mogły obrazować nadawcę lub miejsce, gdzie dana osoba aktualnie się znajdowała. Oprócz zdjęć muzeum prezentuje także sprzęt z różnych etapów rozwoju fotografii, aparaty, albumy i rekwizyty. Dodatkowo na zwiedzających czeka atrakcja – w specjalnie zaaranżowanym atelier każdy będzie mógł zrobić sobie zdjęcie i oprawić je.
Muzeum Śląskie otwarło walizkę pełną wzruszeń i wspomnień. W świecie nowej generacji aparatów, błyskawicznego wywoływania i cyfrowego modyfikowania zdjęć, warto zaglądnąć do starego atelier i poczuć magię dawnej fotografii.
Wystawę „Magia dawnej fotografii” można oglądać w Muzeum Śląskim do 30 marca
Hanka Kostrzewska
[Pokaż komentarze | Dodaj komentarz]