|
|
Sukces
to jedna z podstawowych kategorii, jakimi myśli współczesny człowiek.
Wielu z nas dąży do niego, jednak niewielu potrafi dokładnie określić,
co w rzeczywistości kryje się za tym terminem. Czy zatem istnieje
jakaś uniwersalna definicja sukcesu? Czy dla każdego z nas znaczy
on to samo? Gdyby tak było, być może znaleźlibyśmy się nagle
na jednej drodze, rozpychając się łokciami w wyścigu po… No właśnie,
po co?
PRZETERMINOWANA
SŁODYCZ
Według
Emersona sukces to: śmiać się często i szczerze, zyskać
szacunek inteligentnych ludzi i podziw dzieci, zasługiwać na dobrą
ocenę uczciwych krytyków i cierpliwie znosić zdradę fałszywych
przyjaciół, doceniać piękno, znajdować w bliźnich to, co
najbardziej wartościowe, pozostawić po sobie świat nieco lepszym
i mieć świadomość, że choćby jedna istota ludzka odetchnęła
lżej dzięki temu, że my istnieliśmy na tym świecie. Któż z
nas by o tym nie marzył? - Piękne słowa, ale to chyba jakieś
średniowiecze! Dziś nikt nie myśli w ten sposób o sukcesie. Większość
z nas nie ma aspiracji zmiany świata na lepsze czy nastawiania
drugiego policzka. Raczej ważne jest utrzymanie się na odpowiednim
poziomie, ale jak wysoki on jest, to już sprawa indywidualna - komentuje
Asia, studentka trzeciego roku psychologii.
COŚ
Z DATĄ WAŻNOŚCI
Potocznie
sukces rozumiemy najczęściej jako osiągnięcie zamierzonego celu.
Myślimy o nim zazwyczaj w najszerszej kategorii - w kategorii życia.
Jest on działaniem na najwyższym poziomie własnych możliwości,
przy jednoczesnym zachowaniu równowagi między wszystkimi płaszczyznami
życia. Sukces jest jednym z praw przyrody, naturalnym instynktem.
Szeroko ro- zumiane dążenie do celu ma znacze- nie ewolucyjne, jest ważne
dla prze- trwania gatunku. Człowiek wyposa- żony jest
w swego rodzaju drive - nie do końca jeszcze zbadany
me- chanizm napędzający. W długofalo- wym procesie ewolucji ci, którzy
go mają - przetrwają. Czasem poja- wiają się niestety negatywne
skutki uboczne. Do celu można dążyć po trupach - to osłabia
gatunek.
CUKIEREK
W KRAWACIE
Praca zawodowa pochłania
przeciętnie 1/3 życia człowieka. Nic więc dziwnego, że sukces
bardzo często wiążemy właśnie z karierą za- wodową. –
Sukces, dla mnie i wie- lu moich znajomych, to przede wszystkim sukces
zawodowy. Studiuję, staram się współ- pracować z mediami,
wykorzystuję szansę, którą są, moim zdaniem, praktyki
wakacyjne. Wiem, że droga ku temu daleka, ale ona gdzieś się kończy.
Każdy może spróbować, choć nie każdemu się udaje -
zwierza się Kasia, studentka trzeciego roku dziennikarstwa. Według
raportu AIG i Gazety Wyborczej sukces zawodowy to często ogólnie
dobra sytuacja zawodowa. Nie chodzi o natychmiastowy awans na najwyższe
stanowiska, założenie dobrze prosperującej firmy czy prestiż.
Chodzi raczej o indywidualnie rozumianą satysfakcję z pracy i
dobre zarobki, choć wysoka pozycja i uznanie stanowią istotne
synonimy sukcesu. - Kariera to mój cel na przyszłość. Uczę
się, żeby szybko awansować, a za zarobione pieniądze móc
pozwolić sobie na wiele przyjemności - opowiada Agnieszka,
uczennica drugiej klasy liceum. Według wspomnianego wyżej raportu,
dopiero osoby legitymujące się ponadśrednim wykształceniem w większej
mierze są w stanie docenić takie aspekty pracy, jak zgodność z
zainteresowaniami oraz możliwość samodzielnego podejmowania
decyzji. Dla wielu studentów wyobrażenie o dobrej pracy wiąże się
przede wszystkim z bezpieczeństwem i dobrą atmosferą, dopiero w
dalszej kolejności pojawiają się takie wartości, jak wysokie
zarobki, możliwość szybkiego awansu czy poczucie władzy.
A
MOŻE W PIELUSZKACH
Sukces zawodowy nie jest jednak priorytetem dla każdego młodego
człowieka. Kładąc na drugiej szali życie rodzinne, dużo wolnego
czasu dla siebie i swoich bliskich, aktywne życie towarzyskie,
wielu wybiera właśnie tę drogę. Zdaje się to być swego rodzaju
postawą obronną wobec czasów, w których bezrobocie sięga blisko
20%. - Po co mam gonić za pieniędzmi, ryzykować wiele cennych
rzeczy. Obecnie widać, że sukces zawodowy jest bardzo niepewną
wartością. Dla mnie sukcesem jest przede wszystkim rodzina - tłumaczy
Piotrek, student drugiego roku prawa. Ze wspomnianego raportu
wynika, że większość młodych ludzi wybiera raczej spokojne życie
bez stresów niż karierę zawodową, która zawsze wiąże się z
pewną dozą ryzyka. Na bezpieczeństwo stawiają przede wszystkim
osoby pracujące i niekontynuujące nauki oraz bezrobotni. Kariera
jest stosunkowo ważna dla osób uczących się, ale większość
nie jest skłonna do dramatycznych poświęceń, by ten cel osiągnąć.
Liczą się przede wszystkim relacje międzyludzkie - z rodziną,
współpracownikami i przyjaciółmi. Drapieżne wzorce yuppie
i "twardziela" zdewaluowały się w dużej mierze na rzecz
wzorców prospołecznych. Udane życie emocjonalne jest niezwykle ważnym
aspektem sukcesu. Do spełnienia potrzebni są bliscy ludzie oraz
związane z nimi: miłość, przyjaźń, poczucie przynależności
do określonej grupy. Osoby, które rzucają się samodzielnie w wir
działania, zajęte zarabianiem pieniędzy, przeskakując kolejne
szczeble kariery, zapominając często o
innych, równie ważnych sferach życiowych. I kiedy cel
zawodowy zostanie już osiągnięty, okazuje się, że nie ma nawet
z kim dzielić radości z sukcesu.
|