|
Zwykła
szara, studencka rzeczywistość, czyli..
O BEZPIECZEŃSTWIE
I SPORCIE
Wiele
się ostatnio mówi o bezpieczeństwie. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego
chcę wysiedlić z Polski pewnego obcokrajowca za rzekome kontakty z
terrorystami, a moim zdaniem Andrzej powinien być pierwszy w kolejce
– w końcu bądźmy patriotami – Polacy mają pierwszeństwo.
Ale mówiąc o bezpie- czeństwie nie wolno zapominać o
problemach lokalnych. Oto ostat- nio, mój kolega wracając w nocy z
imprezy, został pobity w centrum Katowic. Patrolu policyjnego oczywiście
nie było, bo policja dba o naszą kondycje, dlatego skłania nas swoją
nieobecnością do częstszej praktyki biegania-ucieka- nia (zwłaszcza
w późniejszych porach). Chociaż z ostatnich doświadczeń może
lepiej, że ich tam nie było...
Wracając do tematu. Szczęściem w nieszczęściu pobitego było
to, że nie stracił on wiele ze swego majątku, a jednak sam fakt
pobicia godzien jest odnotowania ze względu na obraz, jaki prezentowała
ofiara następnego dnia (zabandażowana głowa niczym na wojnie).
Warto, więc zadać pytanie czy nasza studencka egzystencja
funkcjonuje na zasadzie chcesz być bezpieczny – broń się sam. Czy
może my tutaj też mamy wojnę? Nie taką jak w Iraku, tylko taką małą,
prywatną wojnę obywatele kontra chuligani. Jaką mamy gwarancję, że
wychodząc zza rogu aromatycznej Uni- Mensy nie napadnie nas ktoś
żądając drobnego datku na prywatne cele? Może nasza szanowna Alma
Mater powinna wraz z legitymacjami studenckimi wręczać nam gazy
pieprzowe (ot, tak dla bezpieczeństwa), a za ukończenie studiów z
wyróżnieniem dostawałoby się pistolet gazowy?
W każdym razie, nie wolno tracić głowy. Niech cieszą się
Ci, którzy zajęcia kończą wcześniej. Studenci, którzy kończą później,
niech dbają o kondycję, a Ci, którzy często późnym wieczorem
wracają katowickimi ulicami niech ćwiczą biegi dwa razy dziennie.
Nie zna dnia ani godziny ten, któremu nagle może przydać się
niezapomniane filmowe hasło: RUN FOREST, RUN!!!!
Marcin
Kozłowski
WYPOWIEDZ
SIĘ
|