nr 5(czerwiec)/2004

 

redakcja

 

* felieton * nasz punkt widzeniana czasiepodgląd kulturalny * przyjemne i pożyteczne * gry i zabawy ruchowe *

Internetowy miesięcznik społeczności akademickiej Uniwersytetu Śląskiego

WEJŚCIAK

ROZMOWA MIESIĄCA

FOTOREPORTAŻ - PODLASIE-POLSKI ORIENT

FELIETON

NASZ PUNKT WIDZENIA

NA CZASIE

PRZYJEMNE I POŻYTECZNE

PODGLĄD KULTURALNY

GRY I ZABAWY RUCHOWE

księga gości

FORUM

ARCHIWUM

E-MAIL:pretext@us.edu.pl

Zwykła szara, studencka rzeczywistość, czyli..

O BEZPIECZEŃSTWIE I SPORCIE

Wiele się ostatnio mówi o bezpieczeństwie. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego chcę wysiedlić z Polski pewnego obcokrajowca za rzekome kontakty z terrorystami, a moim zdaniem Andrzej powinien być pierwszy w kolejce – w końcu bądźmy patriotami – Polacy mają pierwszeństwo.

            Ale mówiąc o bezpie- czeństwie nie wolno zapominać o problemach lokalnych. Oto ostat- nio, mój kolega wracając w nocy z imprezy, został pobity w centrum Katowic. Patrolu policyjnego oczywiście nie było, bo policja dba o naszą kondycje, dlatego skłania nas swoją nieobecnością do częstszej praktyki biegania-ucieka- nia (zwłaszcza w późniejszych porach). Chociaż z ostatnich doświadczeń może lepiej, że ich tam nie było...

            Wracając do tematu. Szczęściem w nieszczęściu pobitego było to, że nie stracił on wiele ze swego majątku, a jednak sam fakt pobicia godzien jest odnotowania ze względu na obraz, jaki prezentowała ofiara następnego dnia (zabandażowana głowa niczym na wojnie). Warto, więc zadać pytanie czy nasza studencka egzystencja funkcjonuje na zasadzie chcesz być bezpieczny – broń się sam. Czy może my tutaj też mamy wojnę? Nie taką jak w Iraku, tylko taką małą, prywatną wojnę obywatele kontra chuligani. Jaką mamy gwarancję, że wychodząc zza rogu aromatycznej Uni- Mensy nie napadnie nas ktoś żądając drobnego datku na prywatne cele? Może nasza szanowna Alma Mater powinna wraz z legitymacjami studenckimi wręczać nam gazy pieprzowe (ot, tak dla bezpieczeństwa), a za ukończenie studiów z wyróżnieniem dostawałoby się pistolet gazowy?

            W każdym razie, nie wolno tracić głowy. Niech cieszą się Ci, którzy zajęcia kończą wcześniej. Studenci, którzy kończą później, niech dbają o kondycję, a Ci, którzy często późnym wieczorem wracają katowickimi ulicami niech ćwiczą biegi dwa razy dziennie. Nie zna dnia ani godziny ten, któremu nagle może przydać się niezapomniane filmowe hasło: RUN FOREST, RUN!!!!

Marcin Kozłowski

WYPOWIEDZ SIĘ

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szukaj w sieci Szukaj w witrynie